Adaś to mój syn…, więc gdy pstrykałam te zdjęcia nie byłam „w pracy”. Zdjęcia mają trochę odmienny charakter niż inne moje publikowane Komunie. Reportaż jest niepełny ze względu na moje liczne role tego dnia… Niemniej jednak chciałam pochwalić się moim łobuzem 🙂 Jaki jest Adaś?
O taki:

No, ale podczas całej uroczystości udało mu się zachować powagę sytuacji 🙂







I krótka sesyjka w plenerze…


Po czym impreza w domu 🙂 Prezenty i tort!

Coś dla ucha…

I dla ducha… 🙂

Dodaj komentarz